2011-02-07 01:19:13 >> ...::Urlop::...

wiem, że na Magdę zawsze mogę liczyć, że mi ze
wszystkim pomoże, że kocha mnie i się o mnie troszczy:)
Także w miłości wszystko w porządku:)))
Dużo, dużo szczęścia.

To we mnie jest coś nie tak, może to dziwnie zabrzmi
ale potrzebuje chwili dla siebie. Słuchania głośno muzyki,
ciągłej podróży i wychodzenia z domu nawet jak jest zimno.
Byłam w szkole, weekend wykańcza mnie bardziej
niż myślałam. Dziś nawet spałam po południu.

Co jest ze mną nie tak?

skomentuj (2)




2011-01-21 13:56:08 >> ...::Bezpieczeństwo:::....

To coś takiego, czego ja teraz nie mam. Mamy alkoholiczkę
w domu, i nigdy nie wiadomo co zrobi.

Dziś zabrała Nam telewizor. Tydzień temu ukradła
Nasz aprat cyfrowy i sprzedała. Wkurwił mnie ten fakt,
dlatego walczę z Magdą i walczę z Matką Magdy o założenie
zamka do Naszego pokoju.

Kupiłam zamek, ale wkładka mi nie pasowała, muszę pojechać
dorobić klucz.
Ile ja się wyzwisk nasłuchałam od Matki, ile gróźb nie zliczę.
Z resztą nawet ich nie pamiętam zbyt dokładnie, pracowałam,
próbowałam dopasować nową wkładkę.
Jednym z tekstów to były takie :

"1. że po policje na mnie zadzwoni, że się za bardzo rządzę
w jej domu"
2. że jestem wstrętna i nie dobra i w ogóle najgorsza"

ale przepraszam bardzo, gdyby ona nie okradała mnie
i mojej żony, rozmowa byłaby zupełnie inna.

A tak, nie znamy dnia ani godziny, kiedy Nas znowu okradnie.
I to mi kradnie moje poczucie bezpieczeństwa.
To tworzy kłótnie między mną, a Magdą. Bo Magda wszystko
robiłaby powoli, a ja myślę -> działam natychmiast.
I to właśnie ratuje Nas w trudnych sytuacjach.

Buduje sobie moją piramidę bezpieczeństwa.
A najgorsze jest to, że nie mogę nikomu o tym powiedzieć.

skomentuj (0)




2011-01-14 15:22:13 >> I żeby było normalnie.

Piszę tu. Mam 22 lata, w tym roku skończę 23.

Boję się, boję się starej Magdy. Że coś odjebie znowu,
że znowu nam coś ukradnie i sprzeda za 50 zł. Np. aparat
cyfrowy Madzi, który kosztował 700 zł.

Wiem, że mam być twarda, że stara jest chora. JA się
staram, jej nic nie usprawiedliwia. Chcę żeby było normalnie
że jak posprzątam, to zaraz nie będzie znowu syfu.
Żebyśmy z Magdą nie musiały na zmiane wstawać i budzić
młodego do szkoły. Żeby ktoś Nam pomagał, a nie że dostajemy
same długi w prezencie noworocznym [ za mieszkanie 6 tysięcy,
a za wycieczki do niemiec i szpitale lepiej nie mówić].
I wkurwia mnie to, że wszystko przejdzie na Magdę i że MY
musimy to wszystko spłacać.

Wkurwiam się i wkurwiam. Ciotki Magdy powiedziały, żebyśmy
coś zrobiły z matką. Tak to co one wymyśliły, ja próbowałam
wprowadzić w czerwcu i Nam pan policjant pow. że : dopóki
nie zrobi wam krzywdy i któreś z waszej trójki nie wyląduje w szpitalu
to gówno możecie zrobić". Pocieszająca ta myśl. Nie ma co.

A ja bym chciała zabić tą matkę, zabić i żeby nie było z Nią
więcej problemów, żeby nie wykańczala Mojej Rodziny.
Znowu słyszałam w poniedziałek,że mnie zabije - nie wzrusza mnie to.
A może rusza, a nie chcę się do tego przyznać?

Los podarował mi wielką miłość Madzię i radość Młodego.
Mnie wyposażył w dorosłość i konsekwentność. Tylko jakiejś
tarczy mi nie dał i miecza też mi nie dał, na to zombie w pokoju obok.

Piszę to, bo doświadczenie w tym domu nauczyło mnie, że
muszę być ostrożna i waleczna. A jak rzucam to w eter
to i tak ani miłość ani radość nie wiedzą co powiedzieć.

Chciałabym, po prostu żeby było normalnie. Póki co robię atrapę.
Chyba z marnym skutkiem, ale zawsze.

skomentuj (0)




2008-09-13 21:49:03 >> ...::1 dzień studiowania ::....

Godzina około 9 rano, godzina przed ktora prof.
zaczął mowic co to jest rektor, itp. ;d nudów.

Godzina 9 rano, to symbol kiedy jako ostatnia
zostałam wyczytana z listy studentów i dostałam
swój własny index, legitkę, karte egzaminacyjną
i jakiś papier ;d oprócz karty magnetycznej ;d

Cóz stałam się studentem.

Psychologia minęła, na gadce o Hitlerze i elektrowstrząsach
całkiem spoko. W sumie o tym jak ludzie podejmują
decyzje pod czyimś wpływem.

Filozofia była najlepsza. Ale zanim się zaczęła, z dziewczynami
z roku, jeździłyśmy windą ;d bo nasza uczelnia ma 17 pięter ;d

W końcu dojechalysmy na 1 piętro, a tam w cholere osob
z naszego roku ;d kompy, kawy automaty, i audytorium
podreptalam na sam koniec gdzie siedzieli sami kolesie.

Wyklad był mega ;d bo dr. powiedzial do laski
" prosze wlaczyc tego samobojce na oknie " 'd
co znaczy głośnik od mikrofonu ;d

Zaczął slowami, co to jest filozofia [ jest to nauka
ktora polega na mysleniu, ale on nam tego od radza;d]

Potem gadaliśmy o filozofii hindusow, chinczykow,
grekow, krzyzakow ;d

Opowiadał nam o fasolkach ;d o łodygach o spermie
co 40 lat czekała w morzu, i o Maryi ktora zapladniano
co tysiac lat, az powinela zbawiciela ;d

Potem byla babka od dlugiego kierunku ;d
i ona wpada i mowi tak z kim macie zajecia?
my "z dr mają m. " ona " aha i wyszla " potem wpada
i podlacza laptopa , i mowi " a tak poza tym to ja dr.
maja m. jestem " ;d

I pierdolila o dupie maryni o kapitałach.;d
o inteligencji czlowieka i firmy

i za cholere do naszych ostatnich lawek nie docieralo to
co ona mowila ;d

a z tylu siedzialam ja, damian, pawel i mateusz ;d
mateusz opowiadal o wku ;d o woju o studiach
ekonomii. A my z pawłem i damianem robiliśmy
notatki przez 2.5 godziny z rzutnika.

Poznalam krzyska i kaske, martyne i justyne.
Siostry g. , pauline i tyle z moich znajomosci;d

Wracajac myslalam o tym, ze jak fajnie bylo
pokonac swoj strach w maju tego roku, zdac mature
dostac sie tam i byc STUDENTEM.
od dzis jestem studentem. ;d

jest pozytywnie jestem zjebana, dupa mnie napierdala
ale bylo warto :)

Jest warto studiować:)


skomentuj (1)




2008-03-30 01:27:35 >> ....::fruwam:D::....

Stwierdziłam,że od powrotu z Berlina co dwa tygodnie wyjeżdżam
no może co 3, bo jadę teraz do Lili. Mam w planach
wypad do Poznania, tak moi mili ;d
Na koncert Fokusa :D To najbliżej, a więc pojadę z ekipą
ziomków ;d

Lila chce zwiedzić cały świat, a ja nie ;d

Chcę indie, afrykę, rosję, białoruś, litwę, dolinę śmierci
paryż, jugosławie [byłą ;d ] Nowy Yourk, Australię ;d

W ogóle myślę, żeby może pojechać gdzieś indziej na ten
koncert, gdzieś gdzie nie byłam.

Do katowic np. :D

Muszę się nad tym zastanowić :D

I kupiłam tackę dla ojca :D
zieloną z jabłuszkami na kremowym tle ;d
śliczna :D
co dwie godziny chodzę i sprawdzam czy
używa ;d

Idę spać :)

Dobranoc Lilik :*

skomentuj (1)




2008-01-27 14:55:53 >> ...::Radio gadzik u Lili

Wersja zwykła :

Siedzimy sobie,czekamy na obiad. Na 2 pizze, mają kurczaka nigdy
takiej nie jadłam, ale to mój pierwszy raz:)

Oglądałam z Lilą statki na morzu przez rolnetkę, było całkiem fajnie:)

Obudziłam się rano, ok. 9 pierwszy raz. Śnila mi się wojna
nie wiem jaka, ani kto przeciwko komu,ale nie była straszna:)

Tak właściwie to się zastanawiam po co wracam tak wcześnie,
przecież w domu i tak nic się dziać nie będzie.
Będę musiała wyjść z psem, wcześniej dać kotu jeść i iść
z nią w ten wiatr. Potem wroce odpale kompa i pouczę się angola,

W telewizji mówili o kultywowaniu języka polskiego, także
po polsku to będzie tak :

Domownicy siedzą w małej kawalerce, czekają na obiad.
Dostawca z firmy fast food, zwyczajnie się spoźnia.
Mamy zamówienie : pizza sztuk 2. Pierwszy raz będę
kosztować tego specjału z kurczakiem.

Zbudziłam się rano, miałam nie zwykły sen. Wojna.

Rozmyslam nad tym, czemu akurat dziś powrócę tak
szybko do domu rodzinnego.
Tam i tak nic się nie zdarzy...

Spacer z psem, następnie nakarmię kota, uruchomię
komputer i zasiądę do odrabiania lekcji z języka angielskiego.

Taki jest dzisiejszy dzień.

;d

skomentuj (1)




2008-01-15 22:11:57 >> ...::Gdy będę mieć hajs:)::...

Wogóle tak do śmiechu jest.:) Zero zmartwień.
Zero problemów.:)

Uczę się.:) I tak jakoś lepiej.

Gdy zdam maturę to :
a) Pociągnę dalej technika obsługi turystyki.
b) pójdę na zaoczne studia : Administracja

Gdy nie zdam :
a) Pociągne dalej technika
b) Rozpocznę administrację zaocznie ;d technik Administracji ;d

Dwa wyjścia to chyba mało więc dołożę do wszystkich
opcje c i d
c) Studia [kurs] STOSUNKI MIęDZYNARODOWE.
to tak na zaś ;d
d) Technik Informatyczny.

Dla chcącego nie ma nic trudnego:) tym bardziej gdy jest się
wszechstronnym :D


skomentuj (0)




...::Nieznośna lekkość butów::...

[x] .:zagraj ostro:.
[x] .:wpis na wpisie wpisany jestem nimi otoczona:.





...::Sznurki, nici, pajęczyna::...

...::Mój płacz moje łzy::...
....::Ja::.. moje wiersze..mój ból...

..::serca nauczone tak aby milczeć..::...
...::Angr::.... On jest Wilku A eN Gie eR jeszcze jeden mah....
...::Paulina::... chodzimy razem do budy, fanka moich wierszy, bratnai dusza...
...::Yav..-Ania::... pryzjazna dusza
...::Moja Agusik moja siostra::... Kocham Ja....

...::różne takie bzdety::...
garafitti

...::przez gada do yulii::...




...::przestań::...

2011
luty
styczeń
2008
wrzesień
marzec
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
styczeń
2006
listopad
październik
wrzesień
lipiec
maj
marzec
luty
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad








Created by cień...